Relacje,  Sport

Krajna Cross Trawers 2022

KRAJNA CROSS TRAWERS – co można napisać o tym biegu? Wystarczy spojrzeć na poniższe fotki, żeby przekonać się, że ktoś kto wytyczał trasę to chyba nie lubi biegaczy 🙂

Tak jak napisałem na stronie organizatora – Trawers Team NAKŁO – miałem przyjemność biegać w Szklarskiej Porębie, Kudowie czy Špindlerowym Mlýnie, ale dopiero w Lubaszczu miałem problem, żeby wejść na górę.

O wbieganiu nawet wtedy nie pomyślałem

Takich górek było sporo

Podczas biegu było wszystko – górki, błądzenie, wywrotki i ponad 30 stopni. Czyli idealnie – w tym zawsze upatruję swoją szansę i ostatecznie właśnie pogoda przesądziła o wyniku. Rywale na starcie z górnej półki. Wystarczy zobaczyć obok kogo stałem na podium.

 

Przy takiej trasie nie było mowy o walce o jak najlepszy czas. Liczyło się tylko miejsce. Pierwsze 4 km to wielkie tasowanie w czołówce. Biegłem pierwszy, by po 200 metrach być już na 5-6 miejscu. Oprócz pogody, pomogło też doświadczenie i taktyka. Pierwsze 8 km to spokojny bieg pilnując czołówki, by nie zniknęła z oczu.
 
Analiza listy startowej, żeby dobrać idealną taktykę pod "rywali" 🙂
Później to ja zamknąłem oczy i ruszyłem ile sił zostało w nogach w kierunku mety.
 
Goniłem Dawida pilotującego na rowerze bieg. Dawid to świetny biegacz i byłby faworytem, gdyby zdecydował się wystartować. Przed biegiem udzielił mi wielu cennych wskazówek co do trasy i optymalnej taktyki. Wielkie dzięki!
 
Na ostatnich 1700 metrach towarzyszył mi też Jakub Wachowiak, który przyjechał kibicować i sponiewierać się treningowo na tej trasie. Też wielkie dzięki! Przedstartowe wskazówki sprawdziły się idealnie.
 
Pierwsze miejsce przy takiej obsadzie jest dla mnie wielką niespodzianką. Pewnie na płaskim i w innej pogodzie, tak pięknie by nie było.
 
Wygraną mogłem uczcić 100. urodziny TSK Orzeł Osiek i pierwszą rocznicę mojego powrotu do biegania. 
 
Powrót do biegania po kilkunastomiesięcznej przerwie to zasługa Dominiki. Umówiliśmy się na pobiegnięcie w UltraKotlinie. Do biegu zostało jeszcze 1,5 roku a już udało się dzięki powrotowi wygrać kilka ciekawych imprez 🙂
 
Dziękuję też organizatorom za pokazanie takiej arcyciekawej trasy a „rywalom” za piękną walkę podczas biegu.
Pierwsza trójka z Dawidem Białkiem i sołtysem Lubaszcza
W pakiecie startowym było piwo, więc zdecydowanie polecam imprezę!

Krajna Cross Trawers to impreza, którąś mogę polecić każdemu kto lubi sponiewierać się na podbiegach. W dodatku bieg jest blisko naszej kochanej Dębowej Góry. Lubaszcz położony jest jakieś 5 km na zachód od Nakła nad Notecią.

 

Ostrzegam jednak, że podbiegi tu są takie, że jest problem na nie podejść a zbiegając ma się śmierć przed oczami. 

Relacja z biegu w Gazecie Regionalnej Powiat
Używamy plików cookies w celu optymalizacji naszej witryny.
View more
Akceptuję